Powrót

Cukrzyca bez tajemnic - nowoczesność w leczeniu cukrzycy - FreeStyle Libre

Dodano: 21.11.2017 r.

 

Ostatnia dekada w diabetologii wiąże się z ogromnym postępem w leczeniu cukrzycy. Pojawiły się nowe grupy leków, które zrewolucjonizowały spojrzenie na tę chorobę. Nowe preparaty, poprzez poprawę wyrównania metabolicznego, a przede wszystkim przez zwiększenie bezpieczeństwa terapii, opóźnią powstawanie powikłań i zmniejszają śmiertelność – mówi lekarz diabetolog i specjalista chorób wewnętrznych Ewa Dobrowolska.

Nowoczesność w leczeniu cukrzycy

Cukrzyca, epidemia XXI wieku, to stan przewlekłego podwyższenia glukozy we krwi. Nadmiar glukozy uszkadza głównie układ krwionośny - nasze naczynia tętnicze zarówno duże jak i małe tętniczki.

Najnowsze badania epidemiologiczne wskazują, że aktualnie w Polsce choruje na cukrzycę około 3 mln osób, z czego około pół miliona nie ma świadomości swojej choroby i nie podejmuje leczenia.

– Głównym zadaniem w leczeniu pacjenta chorego na cukrzycę jest zapobieganie powikłaniom tej choroby. Ciężkie powikłania dotyczą naczyń mózgu i serca oraz kończyn dolnych a także drobnych naczyń w siatkówce oka czy kłębku nerkowym. Jeżeli obejmują układ nerwowy, dają o sobie znać w postaci bólów, drętwień, szarpań, pieczenia stóp i dłoni. Powikłania dotyczące autonomicznego układu sercowo-naczyniowego mogą być przyczyną zawrotów głowy, omdleń, osłabienia, zaburzeń widzenia i mogą stanowić trudności diagnostyczne – objaśnia diabetolog, specjalista chorób wewnętrznych Ewa Dobrowolska, z CDT Medicus.

 – Powikłania zmniejszają wydolność fizyczną i umysłową, są przyczyną znacznego stopnia inwalidztwa, w konsekwencji doprowadzają do skrócenia życia. Na obecnym etapie wiedzy o cukrzycy typu 2 zalecamy pacjentowi leczenie wielokierunkowe, to znaczy chcemy wpływać nie tylko na jego poziom glikemii, ale na wszystkie inne zaburzenia współistniejące w tej chorobie. Walczymy więc z zaburzeniami lipidowymi, czyli nieprawidłowym poziomem cholesterolu frakcji LDL, nieprawidłowym poziomem trójglicerydów oraz frakcji HDL, utrzymujemy prawidłowe wartości ciśnienia tętniczego krwi, kontrolujemy masę ciała. My również walczymy z nałogiem palenia tytoniu, stosujemy leki przeciwpłytkowe i namawiamy (edukacja behawioralna) do zmiany nawyków żywieniowych oraz właściwej aktywności fizycznej. Wszystko to chcemy robić bezpiecznie, to znaczy nie narażając pacjenta na niedocukrzenia i docelowo chcemy osiągnąć jeszcze coś więcej, chcemy zmniejszyć śmiertelność z powodu tej choroby.

Flozyny – leki wydłużające życie

Mimo podejmowania tak wielu działań, wprawdzie znacznie później, ale jednak wciąż dotykają pacjentów diabetologicznych powikłania naczyniowe, głównie sercowe.

Prawdą jest również to, że leki przeciwcukrzycowe starej generacji były przyczyną wielu niepożądanych efektów, m.in. powodowały niedocukrzenia, czyli hipoglikemie i przyrost masy ciała, zniechęcając pacjentów do leczenia.

Dlatego w ostatnich latach naukowcy gorączkowo poszukiwali leków, które nie tylko będą obniżać poziom cukru, ale również zmniejszą ryzyko zawału i wręcz będą korzystnie wpływać na układ sercowo-naczyniowy, powodując zmniejszenie śmiertelności sercowo-naczyniowej.

– Efektem tych starań są nowoczesne leki Flozyny (empagliflozyna, dapagliflozyna), które wpływają na funkcjonowanie nerek w ten sposób, że hamują odzyskiwanie glukozy z moczu pierwotnego do krwi. Dzięki temu cukier pozostaje w moczu i jego nadmiar jest wraz z nim wydalany z organizmu. Ten efekt jest zdecydowanie „dziwny” dla pacjentów, czasem nawet dla innych pracowników ochrony zdrowia, którzy nie mieli kontaktu z terapią przy zastosowaniu flozyn, ponieważ dotychczas obecność cukru w moczu była niepożądana i świadczyła pośrednio o jego wysokim poziomie w surowicy krwi (Dlatego przy stosowaniu flozyn zawsze należy poinformować o tym nowego lekarza i opierać się na pomiarze stężenia cukru we krwi) – uzupełnia lekarz diabetolog Ewa Dobrowolska. – W przeciwieństwie do leków starszych, flozyny nie stwarzają ryzyka wystąpienia niedocukrzeń, obniżają ciśnienie krwi i zmniejszają masę ciała, a utrzymywanie się cukru w moczu absolutnie nie uszkadza nerek.

Szacuje się, że dzięki przyjmowaniu flozyn chory pozbywa się z organizmu cukru nawet w ilości do 24 łyżek, czyli 480 kcal. Udowodniono, że flozyny działają nefroprotekcyjnie - chronią nerki przed uszkodzeniem w cukrzycy a także kardioprotekcyjnie - bronią serce przed zawałem, niewydolnością, a także zmniejszają ryzyko ponownego zawału i udaru.

Rewelacyjne badanie EMPA-REG OUTCOME

Dwa lata temu ogłoszono wyniki przełomowego w diabetologii badania o nazwie EMPA-REG OUTCOME. Udowodniono w nim, że dodanie empagliflozyny do dotychczasowej terapii pacjentów z cukrzycą typu 2, powoduje redukcję śmiertelności. To badanie, pierwsze w historii oceny leków przeciwcukrzycowych, pokazało, że jest wreszcie lek „na chorobę” zmniejszający śmiertelność, a stało się to w czasie, gdy od kilku lat Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA), dopuszczająca w USA produkty medyczne na rynek oraz EMA – jej odpowiednik w Europie – wymagają, by wprowadzane leki przeciwcukrzycowe badano pod kątem ich wpływu na układ sercowo-naczyniowy.

– Po raz pierwszy w historii prowadzania tych badań naukowcy udowodnili, że dodanie doustnego leku przeciwcukrzycowego do dotychczasowej terapii powoduje redukcję śmiertelności i to zarówno tej całkowitej jak i z przyczyn sercowo-naczyniowych – objaśnia specjalista. – Okazało się, że dodanie empagliflozyny do dotychczasowego leczenia u chorych na cukrzycę typu 2, z wysokim ryzykiem wystąpienia zdarzeń sercowo-naczyniowych, powoduje 14 procentową redukcję ryzyka wystąpienia zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych oraz ryzyka zawału serca i udaru mózgu niezakończonych śmiercią. Stwierdzono istotną 38 proc. redukcję liczby zgonów z przyczyn sercowo-naczyniowych. Dodatkowo leczenie z zastosowaniem empagliflozyny powodowało redukcję ryzyka zgonu z dowolnej przyczyny o 32 proc. oraz hospitalizacji z powodu niewydolności serca o 35 proc. Te spektakularne wyniki dotyczą nie tylko jednego preparatu, ale być może całej grupy. Takie efekty, to niewątpliwie największe sukcesy diabetologii ostatnich lat. Są obiecującym i cennym narzędziem farmakologicznym w walce z niszczącymi powikłaniami cukrzycy.freestyle libre

Inkretyny kierują wydzielaniem insuliny i glukagonu

Drugimi nowoczesnymi lekami, stosowanymi już od ponad 10 lat w leczeniu cukrzycy, są tzw. inhibitory DPP-IV gliptyny (wilgagliptyna, saksagliptyna ,sitagliptyna, linagliptyna) nazywane też lekami inkretynowymi. Sposób działania gliptyn jest jednak zupełnie inny niż flozyn. Gliptyny sprawiają, że po posiłku, w organizmie pacjenta, wydziela się więcej insuliny, dzięki czemu nie dochodzi do gwałtownego wzrostu poziomu glukozy.

– Pierwszą grupą leków inkretynowych są analogi GLP-1 - substancje, które działają podobnie do naturalnych inkretyn (hormonów jelitowych), które zwiększają poposiłkowe wydzielanie insuliny w organizmie, a hamują wydzielanie glukagonu (hormonu stymulującego wzrost stężenia glukozy we krwi), co również znacznie ułatwia leczenie cukrzycy. Dzięki zwiększeniu ilości insuliny bezpośrednio po spożyciu posiłku, leki inkretynowe, podobnie jak flozyny, nie niosą ze sobą ryzyka rozwinięcia w organizmie niedocukrzenia. Jednak w odróżnieniu do flozyn nie redukują masy ciała (ale jej nie zwiększają) i są obojętne dla serca, czyli nie szkodzą układowi sercowo-naczyniowemu. A analogi GLP-1 (wprawdzie w mniejszym procencie), ale też chronią serce i układ krwionośny przed incydentami sercowo- naczyniowymi. Ich działanie, polegające na zwiększeniu wydzielania insuliny tylko w okresie okołoposiłkowym, powoduje zmniejszenie insulinooporności i niewyczerpywanie komórek beta trzustki - odpowiedzialnych za wydzielanie insuliny – opowiada specjalista.

Doskonalenie insulinoterapii - chwilę o insulinach

Cukrzycę przez dłuższy okres można kontrolować lekami doustnymi, ale dochodzi się do takiego momentu, że trzeba podać insulinę, by utrzymać pożądane stężenie glukozy.

– Zwykle zaczyna się insulinoterapię od podania raz na dobę insuliny długodziałającej. Dzisiaj mamy wybór: albo jest to insulina ludzka (NPH), albo insulina analogowa. Na świecie preferuje się insuliny analogowe, które w odróżnieniu od ludzkich są bardziej przewidywalne, powodując lepsze wyrównanie cukrzycy, ale przede wszystkim dają mniejsze ryzyko niedocukrzeń zwłaszcza w porze nocnej – objaśnia lekarz Ewa Dobrowolska.–

W ostatnich latach okazało się również, że dotychczasowe parametry farmakokinetyczne insuliny można poprawić nie tylko modyfikując jej cząstkę, ale także zagęszczając ten preparat. Taką substancją jest glargina-300 (w 1 militrze nie ma 100 jedn. tylko 300 jedn. ), która, nie tylko wywołuje jeszcze mniej niedocukrzeń, ale jej profil działania jest bardziej przewidywalny, ma mniejszą zmienność dobową i przedłużony czas oddziaływania.

SYSTEM FGM - najnowsze technologie dla pomiaru glikemii

Jednym z warunków poprawnego leczenia cukrzycy jest samokontrola glikemii, jej bieżące monitorowanie i retrospektywna ocena. Metody samokontroli też nie stoją w miejscu. Dzisiaj, gdy na rynku jest wiele glukometrów, pacjenci jednak coraz częściej pytają, czy można zbadać poziom glukozy i jednocześnie uniknąć bolesnego kłucia w palec. I to kiedyś nierealne marzenie wielu diabetyków stało się faktem - za sprawą innowacyjnego systemu do pomiaru glukozy, który umożliwia bezbolesne badanie i dyskretny odczyt poziomu cukru. Absolutną nowością jest technologia FGM (flash glucose monitoring), czyli monitorowanie glikemii oparte na metodzie skanowania.

– My lekarze także chcemy mieć wgląd w glikemię pacjenta przez całą dobę, a nawet przez kilka dni, by widzieć pełny obraz zmian w glikemii. Badania dowiodły, że dla wyrównania cukrzycy bardzo ważne są takie parametry jak: hemoglobina glikowana, poziom cukru przed i po posiłku, ale batalia toczy się również o to, żeby w glikemii pacjenta nie było dużych rozpiętości, wahań – wyjaśnia diabetolog. – U zdrowego człowieka glikemia jest stała, jednakowa, u diabetyka duże rozpiętości są bardzo niekorzystne dla śródbłonka – przyspieszają proces miażdżycy i powodują schorzenia sercowo-naczyniowe. Niwelowanie tych rozpiętości jest w ostatnich latach jednym z  kolejnych celów leczenia cukrzycy. Aby konstruktywnie walczyć z chorobą, powinniśmy mieć wgląd w całodobowy pomiar glikemii. Temu służy SYSTEM FGM (Flash glucose monitoring).

Najważniejszą składową SYSTEMU FGM jest sensor (elektroda, czujnik), umieszczany w skórze pacjenta, na ramieniu, na okres 2 tygodni. Pomiar glikemii w płynie śródtkankowym (a nie we krwi) odbywa się za pomocą niewielkiego czytnika (mniejszy niż tradycyjna komórka), metodą skanowania. Żeby odczyt glikemii po szybkim jednosekundowym skanowaniu był możliwy, trzeba błysnąć czytnikiem przed sensorem (ang. „flash” oznacza „błysnąć”, „mignąć”). Pomiary można wykonywać setki razy w ciągu dnia i nocy.

 – Podczas każdego skanowania czytnik prezentuje aktualny odczyt stężenia glukozy, a także dane o glikemii z ostatnich 8 godzin oraz trendy zmian w przyszłości /pacjent wie poprzez pokazane strzałki co się stanie z jego cukrem w najbliższym czasie/. Dzięki takiemu monitoringowi glikemii pacjent może korygować jej nieprawidłowości odpowiednim postępowaniem (wysiłek fizyczny, dieta), czy też przyjąć dodatkową tabletkę albo dawkę insuliny. Metoda FGM zastępuje tradycyjny glukometr, eliminuje konieczność kłucia i co najważniejsze, w ogromnym stopniu poszerza naszą wiedzę o skali schorzenia. Dzięki FGM pacjent zna przeszłość, teraźniejszość i przyszłość swojej glikemii – podkreśla lekarz. – Z drugiej strony system ten jest ogromną pomocą dla lekarza, który w ciągu 2 tygodni może śledzić glikemię chorego nie tylko wybiorczo, ale otrzymuje ciągły wykres glikemii ze wszystkich ostatnich 14 dób. To umożliwia wyjątkowo dokładne określenie pory wahań glikemii a w konsekwencji ustalenie właściwej, dopasowanej do osoby, indywidualnej terapii.

Nowoczesny SYSTEM FGM funkcjonuje w Szpitalu CDT Medicus od kilku miesięcy. Oddział Alergologii, Geriatrii i Chorób Wewnętrznych posiada czytniki, do których sensory pacjent zakupuje u producenta we własnym zakresie ..

– Staramy się namawiać pacjentów zarówno z cukrzycą typu 1 i 2, aby zaopatrzyli się w te sensory. Chcielibyśmy każdemu pacjentowi, który będzie u nas hospitalizowany z powodu cukrzycy, przykleić te sensory, by uzyskać pełny obraz choroby, a jednocześnie oszczędzić pacjentowi nieprzyjemnych kłuć palców. Również po wyjściu ze szpitala chcemy wypożyczać pacjentom czytniki do domu na okres następnych 2 tygodni, w celu kontroli zaleconej terapii. Z systemu FGM będą mogli korzystać również diabetycy nie hospitalizowani, ale leczący się na cukrzycą by, po przedstawieniu sprawozdania z glikemii lekarzowi, mogli mieć jak najlepsze zindywidualizowane leczenie – podsumowuje lekarz Ewa Dobrowolska. Można oczekiwać, że uzyskanie kompleksowych danych dotyczących glikemii z okresu 14 dni, przy mniejszym obciążeniu dla pacjenta (nie ma bólu i częstych nakłuć), ułatwi ocenę przebiegu choroby i poprawi skuteczność leczenia.

Facebook Twitter Youtube
Facebook Twitter Youtube
Aktualności Nasi specjaliści Media o nas